Wydawca: 8
Zaklinanie węży w gorące wieczory
Małgorzata Żarów
Książka przeznaczona dla czytelników pełnoletnich Odważna, nieobliczalna opowieść o młodej kobiecie, która wędruje przez surrealistyczną Warszawę w podartej sukni ślubnej. Jest umazana złotą farbą, zamiast torebki trzyma butelkę wina, a w gorsecie chowa skradziony przedmiot. Powrót do domu utrudnia jej apokaliptyczny upał i chmura czarnego dymu, która zmierza nad miasto. Osoby, które spotyka po drodze, zaskakują nawet bardziej niż pogoda w stolicy. Ambroży chce stworzyć arcydzieło, choć brakuje mu talentu. Ramona zajmuje się dłońmi klientek kompleksowo: robi manicure i wróży z ręki. Stefan zapewnia, że jest albinosem a przynajmniej jedna z części jego ciała jest. Rozmowy z nimi stanowią pretekst, by opowiedzieć o sobie i swoich doświadczeniach. A może raczej: o osobie, w którą się teraz wciela, bo prawdziwe imię bohaterki do końca pozostaje tajemnicą. Znamy jedynie jej pseudonim to jako cam girl Violet Love występuje przed mężczyznami, którzy płacą jej za spełnianie ich fantazji, nie tylko seksualnych. Zaklinanie węży w gorące wieczory to brawurowy debiut prozatorski i wciągająca zabawa konwencjami. W tej apokaliptycznej wędrówce przez Warszawę jest kicz, katastrofizm, groza i pornografia. A pod ironią i złotą farbą prześmiewczy portret naszych czasów.
Zaklinanie węży w gorące wieczory
Małgorzata Żarów
Książka przeznaczona dla czytelników pełnoletnich Odważna, nieobliczalna opowieść o młodej kobiecie, która wędruje przez surrealistyczną Warszawę w podartej sukni ślubnej. Jest umazana złotą farbą, zamiast torebki trzyma butelkę wina, a w gorsecie chowa skradziony przedmiot. Powrót do domu utrudnia jej apokaliptyczny upał i chmura czarnego dymu, która zmierza nad miasto. Osoby, które spotyka po drodze, zaskakują nawet bardziej niż pogoda w stolicy. Ambroży chce stworzyć arcydzieło, choć brakuje mu talentu. Ramona zajmuje się dłońmi klientek kompleksowo: robi manicure i wróży z ręki. Stefan zapewnia, że jest albinosem a przynajmniej jedna z części jego ciała jest. Rozmowy z nimi stanowią pretekst, by opowiedzieć o sobie i swoich doświadczeniach. A może raczej: o osobie, w którą się teraz wciela, bo prawdziwe imię bohaterki do końca pozostaje tajemnicą. Znamy jedynie jej pseudonim to jako cam girl Violet Love występuje przed mężczyznami, którzy płacą jej za spełnianie ich fantazji, nie tylko seksualnych. Zaklinanie węży w gorące wieczory to brawurowy debiut prozatorski i wciągająca zabawa konwencjami. W tej apokaliptycznej wędrówce przez Warszawę jest kicz, katastrofizm, groza i pornografia. A pod ironią i złotą farbą prześmiewczy portret naszych czasów.
Andrzej Boruszewski
Historia zaczyna się w barze, w którym bogaty Ryszard zatrudnia młodego Pawła jako - kochanka swojej żony. Atmosferę podgrzeje żart - nieświadomej jego konsekwencji - kochanki Ryszarda. Do wrzenia dojdzie, gdy na przejeździe kolejowym policja znajdzie rękę uciętą komuś poniżej łokcia. Po ręce do kłębka - tak można by streścić śledztwo policji. Ale czy dzielni funkcjonariusze zdążą przed Ryszardem i jego pomagierami? I ile ostatecznie będzie trupów i złamanych serc? Odpowiedź na te pytania znajdziecie w "Zakładzie", w którym konwencje mieszają się niczym gatunki muzyczne u Zappy.
Zakład - Katedra - Instytut Zagospodarowania Środowiska i Polityki Przestrzennej UŁ 1991-2016
Tadeusz Marszał
Jest to monografia jubileuszowa, w której przedstawiono genezę i rozwój Instytutu Zagospodarowania Środowiska i Polityki Przestrzennej UŁ (wcześniej Zakładu/Katedry). Kluczową część publikacji stanowi omówienie kierunków prowadzonych badań naukowych oraz dorobku publikacyjnego pracowników Zakładu/Katedry/Instytutu. W pracy zarysowano również rozwój działalności dydaktycznej, w którą zaangażowana była jednostka, poczynając od specjalizacji na kierunku geograficznym do wypracowania podstaw funkcjonowania cieszącego się dużą renomą kierunku - gospodarka przestrzenna. Książkę zamyka część zawierająca biogramy naukowe pracowników wraz z zestawieniem najważniejszych prac badawczych.
Zakład niekontrolowany opowiadanie erotyczne
Ewa Maciejczuk
Romans akademicki w klimacie hate/love! Bohaterowie tej historii to zdolna, ale zmęczona zakuwaniem studentka, i jej charyzmatyczny profesor, który ma opinię niezdobytego. Na imprezie klubowej dzień przed egzaminem końcowym dziewczyna próbuje go poderwać w ramach zakładu z koleżankami. Czy etyka zawodowa wygra z pożądaniem? I co wydarzy się na studenckim wyjeździe nad morze, którego opiekunem ma być atrakcyjny, ale szorstki profesor? Ewa Maciejczuk to pseudonim polskiej autorki opowiadań erotycznych. Jej miłość do czytania z czasem przerodziła się w pasję tworzenia własnych opowieści. Pozytywnie zakręcona i dążąca do wyznaczonych celów. Niepoprawna optymistka z głową pełną pomysłów, którymi uwielbia zaskakiwać swoich czytelników, powodując rumieńce na ich twarzach.
Agnieszka Lis
CZASEM TRZEBA WYJECHAĆ, ŻEBY NAPRAWDĘ WRÓCIĆ DO SIEBIE. Małżeństwo Luizy i Marcina może wydawać się idealne. Świetnie im się powodzi, oboje rozwijają swoje kariery i czerpią z życia w Warszawie tyle, ile się da. Dzieli ich tylko jedno. Święta Bożego Narodzenia. Luiza je kocha i wierzy, że magia świąt potrafi zbliżać ludzi. Marcin najchętniej przespałby ten czas i za wszelką cenę unika rozmów na ten temat. Dlatego im bliżej Bożego Narodzenia, tym częściej para mija się w codziennym pośpiechu, zamiast naprawdę ze sobą rozmawiać. Kiedy kolejna próba Luizy, by zarazić męża świąteczną radością, kończy się fiaskiem, kobieta postanawia spróbować czegoś zupełnie innego. W lutym zabiera Marcina do starego rodzinnego domu nad Biebrzą z dala od luksusu, wygody i dobrze znanego im rytmu życia. Tutaj natura zagląda w okna, czas płynie wolniej, a sklep otwiera się tylko dwa razy w tygodniu. W tej niezwykłej codzienności zaczynają wracać wspomnienia o biedzie i bogactwie, o tym, co było kiedyś, i o tym, co oboje próbowali zostawić za sobą. Są też spotkania z mieszkańcami, ciekawskie spojrzenia, życzliwe gesty i porzucony cmentarz, który przypomina, że każda historia ma swoje korzenie. Z dala od domu, do którego przywykli, Luiza i Marcin dostają coś, czego od dawna najbardziej im brakowało: czas, żeby się zatrzymać i naprawdę porozmawiać. Bo niekiedy najważniejsze rzeczy przychodzą wtedy, kiedy przestajemy ich szukać. A NA ŚWIĄTECZNY CUD TRZEBA CHWILĘ DŁUŻEJ POCZEKAĆ.
Agnieszka Lis
CZASEM TRZEBA WYJECHAĆ, ŻEBY NAPRAWDĘ WRÓCIĆ DO SIEBIE. Małżeństwo Luizy i Marcina może wydawać się idealne. Świetnie im się powodzi, oboje rozwijają swoje kariery i czerpią z życia w Warszawie tyle, ile się da. Dzieli ich tylko jedno. Święta Bożego Narodzenia. Luiza je kocha i wierzy, że magia świąt potrafi zbliżać ludzi. Marcin najchętniej przespałby ten czas i za wszelką cenę unika rozmów na ten temat. Dlatego im bliżej Bożego Narodzenia, tym częściej para mija się w codziennym pośpiechu, zamiast naprawdę ze sobą rozmawiać. Kiedy kolejna próba Luizy, by zarazić męża świąteczną radością, kończy się fiaskiem, kobieta postanawia spróbować czegoś zupełnie innego. W lutym zabiera Marcina do starego rodzinnego domu nad Biebrzą z dala od luksusu, wygody i dobrze znanego im rytmu życia. Tutaj natura zagląda w okna, czas płynie wolniej, a sklep otwiera się tylko dwa razy w tygodniu. W tej niezwykłej codzienności zaczynają wracać wspomnienia o biedzie i bogactwie, o tym, co było kiedyś, i o tym, co oboje próbowali zostawić za sobą. Są też spotkania z mieszkańcami, ciekawskie spojrzenia, życzliwe gesty i porzucony cmentarz, który przypomina, że każda historia ma swoje korzenie. Z dala od domu, do którego przywykli, Luiza i Marcin dostają coś, czego od dawna najbardziej im brakowało: czas, żeby się zatrzymać i naprawdę porozmawiać. Bo niekiedy najważniejsze rzeczy przychodzą wtedy, kiedy przestajemy ich szukać. A NA ŚWIĄTECZNY CUD TRZEBA CHWILĘ DŁUŻEJ POCZEKAĆ.
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Plan na idealną przyszłość - jest. Perfekcyjny narzeczony - gotowy do ślubu. Wieczór panieński - w trakcie. Ślub w rodzinnym dworku - pod znakiem zapytania. Jeden wieczór w nocnym klubie sprawia, że Sylwia zaczyna patrzeć na życie z innej perspektywy, a zaaranżowane małżeństwo i życie zaplanowane przez rodziców przestają być tym, czego tak naprawdę chce. W trakcie swojego wieczoru panieńskiego dziewczyna poznaje bezwzględnego, ale też niezwykle przystojnego Aleksa, który w związkach z kobietami bierze, nie angażując się i nie dając nic z siebie. Delikatny i romantyczny charakter dziewczyny sprawia, że przyciągają się jak dwa bieguny. Sylwia jest zaintrygowana światem, do którego wcześniej nie miała dostępu, ale nie wie, że chłopak przyjął zakład, stawką którego jest jej uwiedzenie. Tylko czy wygrana będzie w stanie wynagrodzić Aleksowi wyrzuty sumienia oraz ryzyko utraty dziewczyny, którą zaczął traktować jako coś więcej niż tylko rozrywkę? Czy w porę zrozumie, że nawet jeżeli ma wszystko inne to bez miłości jego życie nadal będzie pozbawione sensu?