Verleger: Estymator

129
Wird geladen...
HÖRBUCH

Dzwonek z Napoleonem

Albert Wojt

Zostaje zamordowana młoda kobieta, rozwódka. Podejrzenie pada na mężczyznę, z którym od niedawna łączyła ją intymna znajomość. Do akcji wkracza Porucznik Michał Mazurek, znany z wielu innych milicyjnych kryminałów Wojta. W miarę postępów śledztwa, krąg podejrzanych się poszerza, a kolekcjonerski przedmiot, tytułowy dzwonek z figurką Napoleona, pomaga ustalić nowe, zaskakujące fakty. Solidny kryminał milicyjny. Zagadka jest ciekawa, akcja dobrze prowadzona. Dwa napady na tle seksualnym na Żoliborzu, jedna z kobiet zamordowana. Jak się okazuje, obie ofiary obracały się w tym samym kręgu towarzyskim. [Galfryd, lubimyczytac.pl] Bandyckie sprawy w realiach PRL. Osobiście przepadam za klimatami wygaszonych ulic, warszaw, syren, zamawianych międzymiastowych, telefonów na korbę i całej reszty otoczki z poprzedniej epoki, ale myślę, że nawet jeżeli ktoś jest "spoza branży" to "Dzwonek z Napoleonem" go wciągnie. Dobry kryminał. [Leszek30k, lubimyczytac.pl] Styl Wojta jest łatwo przyswajalny dla czytelników: brakuje niepotrzebnych opisów przyrody czy rozterek moralnych; prawie w całości ta proza składa się z dość soczystych dialogów, co znacznie dynamizuje całą akcję. [Norbert Jeziolowicz, klubMOrd.com] Pierwsze, papierowe wydanie tej książki ukazało się nakładem Krajowej Agencji Wydawniczej (Warszawa 1983) w nakładzie 99 650 + 350 egz. Książka wznowiona w formie elektronicznej przez Wydawnictwo Estymator w ramach serii: Kryminał z myszką - Tom 24. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji.

130
Wird geladen...
HÖRBUCH

Elektryczne Gitary. Biografia 1976-2024

Przemysław Zieliński

Myślicie, że znacie Elektryczne Gitary? Dzięki tej książce poznacie je jeszcze lepiej - dowiecie się, skąd są, co tutaj robią i co kryje się za ich słodką maską. Jesteście gotowi na lekturę? Biografia zespołu zagląda tam, gdzie nikt wcześniej nie zajrzał. Onieśmiela bogactwem prywatnych wyznań i refleksji muzyków. Zdradza sekrety, którymi wcześniej nie chcieli się z nikim podzielić. [elektrycznegitary.pl] Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy - tak brzmi refren chyba najsłynniejszej piosenki Elektrycznych Gitar, której wciąż dobrze się słucha. Prosty, choć poetycki tekst, chwytliwa melodia. I monotonny Kuba Sienkiewicz przy mikrofonie. Takich przebojów jest wiele. Znamy te teksty i te melodie. Ale czas poznać także losy ludzi, którzy stoją za nimi. Ciekawie jest zajrzeć za kulisy ich twórczości i ich życia. Przemysław Zieliński w dobrym i kompleksowym stylu zebrał i połączył wypowiedzi muzyków, splatając je z opowieścią o nich samych i czasach, w których żyli i tworzyli. Wraz z nim zagłębiamy się w szczegóły dotyczące powstawania piosenek czy nagrywania płyt. [ksiazkarniablog.blogspot.com] Książka Przemysława Zielińskiego opowiada fascynującą historię zespołu, który na trwałe zapisał się w historii polskiej muzyki. Elektryczne Gitary, to zespół, który od zawsze wywoływał skrajne opinie. Muzykom albo zarzucano harcerskie granie i amatorszczyznę, albo chwalono za powiew świeżości, błyskotliwość oraz inteligentny humor. Sami artyści pozostawali obojętni na oba głosy, ciągle podkreślając, że warto zachować spokój grabarza i nic ich nie rusza, a swoim metafizycznym pytaniem "i co ja robię tu?", biesiadnym "rybka lubi pływać" oraz wielkomiejskim "to widać, słychać i czuć" na stałe wzbogacili polską mowę. W biografii o historii zespołu, pełnej wzlotów i upadków opowiadają niemal wszyscy muzycy tworzący Elektryczne Gitary na przestrzeni lat. Nie brakuje wspomnień ze strony znajomych artystów oraz współpracowników ze studia i sceny. Nie brakuje łamiących serce opowieści o rozstaniach, dramatycznych wyznań o kryzysach czy też cudownie absurdalnych życiowych spostrzeżeń, będących podstawą filozofii Elektrycznych Gitar. Ujawnione zostaną nieznane do tej pory fakty i historie stojące za znanymi, jak i tymi mniej popularnymi piosenkami zespołu. [cgm.pl] Wieloletnia historia Elektrycznych Gitar, różne wcielenia zespołu oraz perypetie, z jakimi borykali się artyści sprawiają, że na ich biografię można spojrzeć także jak na przykład działania polskiego show-biznesu. Trudności oraz wyzwania, przed którymi stawali, układają się - niczym w kalejdoskopie - w zaskakującą opowieść. [lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Przemysław Zieliński - prywatnie fan Elektrycznych Gitar, zawodowo marketingowiec oraz redaktor specjalizujący się w content marketingu, personal brandingu, copywritingu - czyli wszystkim tym, gdzie narzędziem jest słowo. Szef agencji marketingowej "Wielka radość". Oprócz biografii Elektrycznych Gitar, napisał również książkę o innej swojej pasji - kolarstwie ("Najlepsze przełożenie: o tym, jak kolarstwo napędzi Twój biznes"), a także szereg książek dotyczących marketingu. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Na fotografii na okładce stoją od lewej: Leon Paduch, Piotr Łojek, Jakub Sienkiewicz, Tomasz Grochowalski, Jacek Wąsowski, Aleksander Korecki. Autor fotografii: Piotr Bułas (2010). Źródło: elektrycznegitary.pl - materiały prasowe.

131
Wird geladen...
E-BOOK

Elektryczne Gitary. Biografia 1976-2024

Przemysław Zieliński

Myślicie, że znacie Elektryczne Gitary? Dzięki tej książce poznacie je jeszcze lepiej - dowiecie się, skąd są, co tutaj robią i co kryje się za ich słodką maską. Jesteście gotowi na lekturę? Biografia zespołu zagląda tam, gdzie nikt wcześniej nie zajrzał. Onieśmiela bogactwem prywatnych wyznań i refleksji muzyków. Zdradza sekrety, którymi wcześniej nie chcieli się z nikim podzielić. [elektrycznegitary.pl] Wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy - tak brzmi refren chyba najsłynniejszej piosenki Elektrycznych Gitar, której wciąż dobrze się słucha. Prosty, choć poetycki tekst, chwytliwa melodia. I monotonny Kuba Sienkiewicz przy mikrofonie. Takich przebojów jest wiele. Znamy te teksty i te melodie. Ale czas poznać także losy ludzi, którzy stoją za nimi. Ciekawie jest zajrzeć za kulisy ich twórczości i ich życia. Przemysław Zieliński w dobrym i kompleksowym stylu zebrał i połączył wypowiedzi muzyków, splatając je z opowieścią o nich samych i czasach, w których żyli i tworzyli. Wraz z nim zagłębiamy się w szczegóły dotyczące powstawania piosenek czy nagrywania płyt. [ksiazkarniablog.blogspot.com] Książka Przemysława Zielińskiego opowiada fascynującą historię zespołu, który na trwałe zapisał się w historii polskiej muzyki. Elektryczne Gitary, to zespół, który od zawsze wywoływał skrajne opinie. Muzykom albo zarzucano harcerskie granie i amatorszczyznę, albo chwalono za powiew świeżości, błyskotliwość oraz inteligentny humor. Sami artyści pozostawali obojętni na oba głosy, ciągle podkreślając, że warto zachować spokój grabarza i nic ich nie rusza, a swoim metafizycznym pytaniem "i co ja robię tu?", biesiadnym "rybka lubi pływać" oraz wielkomiejskim "to widać, słychać i czuć" na stałe wzbogacili polską mowę. W biografii o historii zespołu, pełnej wzlotów i upadków opowiadają niemal wszyscy muzycy tworzący Elektryczne Gitary na przestrzeni lat. Nie brakuje wspomnień ze strony znajomych artystów oraz współpracowników ze studia i sceny. Nie brakuje łamiących serce opowieści o rozstaniach, dramatycznych wyznań o kryzysach czy też cudownie absurdalnych życiowych spostrzeżeń, będących podstawą filozofii Elektrycznych Gitar. Ujawnione zostaną nieznane do tej pory fakty i historie stojące za znanymi, jak i tymi mniej popularnymi piosenkami zespołu. [cgm.pl] Wieloletnia historia Elektrycznych Gitar, różne wcielenia zespołu oraz perypetie, z jakimi borykali się artyści sprawiają, że na ich biografię można spojrzeć także jak na przykład działania polskiego show-biznesu. Trudności oraz wyzwania, przed którymi stawali, układają się - niczym w kalejdoskopie - w zaskakującą opowieść. [lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Przemysław Zieliński - prywatnie fan Elektrycznych Gitar, zawodowo marketingowiec oraz redaktor specjalizujący się w content marketingu, personal brandingu, copywritingu - czyli wszystkim tym, gdzie narzędziem jest słowo. Szef agencji marketingowej "Wielka radość". Oprócz biografii Elektrycznych Gitar, napisał również książkę o innej swojej pasji - kolarstwie ("Najlepsze przełożenie: o tym, jak kolarstwo napędzi Twój biznes"), a także szereg książek dotyczących marketingu. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Na fotografii na okładce stoją od lewej: Leon Paduch, Piotr Łojek, Jakub Sienkiewicz, Tomasz Grochowalski, Jacek Wąsowski, Aleksander Korecki. Autor fotografii: Piotr Bułas (2010). Źródło: elektrycznegitary.pl - materiały prasowe.

132
Wird geladen...
E-BOOK

Enklawa

Marcin Wolski

Tekst, który wraz z upływem czasu zyskuje wciąż nowe znaczenia, jest wręcz proroczy. Można go odbierać jako zwykłą (bardzo dobrą) rozrywkę, a także doszukiwać w nim głębszych znaczeń i analogii do współczesności. W „Enklawie” znaleźć można kilka wątków, które pod koniec łączą się ze sobą, aby stworzyć spójną całość. I tak mamy tutaj nawiedzonych sekciarzy-apokaliptyków, wierzących w rychły koniec świata, milionera, młodą narkomankę ze skłonnościami do nimfomanii, podejrzanego pustelnika i tajne służby specjalne. A cały świat, w którym toczy się akcja, zmierza ku zagładzie, którą mogą przetrwać tylko wybrani – mieszkańcy tytułowej Enklawy. WOJCIECH GOŁĄBOWSKI (esensja.pl): „Enklawa” zawiera zadziwiająco prorocze opisy rozwoju socjalizujących krajów Zachodu i sporą dawkę typowego dla Marcina Wolskiego humoru. Młody potentat finansowy, Walter Swampson, katapultuje się ze spadającego samolotu, lądując na bezludnej wyspie, na dachu wieżowca. To znaczy, w samotni ekscentrycznego Jeremiasza, który, wykupiwszy dach najwyższego w okolicy biurowca i odseparowawszy się od najwyższych pięter kilkoma metrami betonu, urządził tam sobie pustelnię. Wzajemne towarzystwo bynajmniej nie cieszy żadnej ze stron. A wyjścia – poza desperackim skokiem z krawędzi – nie ma, wszystkie drogi odcięte. Żadnych telefonów, spadochronów, wyjść ewakuacyjnych… Co gorsza, Jeremiasz zdaje się nie być tym, za kogo się podaje. Wkrótce akcja zaczyna toczyć się błyskawicznie i wielowątkowo, wciągając czytelnika coraz bardziej. PABLO (www.podsluch.wordpress.com): „Enklawa” to historia opowiadająca o bliżej niesprecyzowanej przyszłości. Akcja toczy się nieokreślonym miejscu i opowiada o pewnym proroku – geniuszu i naukowcu Jeremiaszu, który na dachu wieżowca urządził sobie dziewiczą oazę – Enklawę. Na wysepce tej, wskutek zamachu, ląduje potentat i milioner imieniem Walter. Okazuje się, że jej opuszczenie jest niemożliwe i nasz bohater zmuszony jest poznać bliżej wspomnianego Jeremiasza. Jednocześnie super tajny agent Tim wraz z ekipą, tropią grupę religijnych separatystów. W pewnym momencie do zabawy dołącza jeszcze siedemnastoletnia Zuzia, szukająca silnego męskiego ramienia, tajemniczy Piętaszek i ninja Nakayama. W „Enklawie” odnalazłem dużo punktów wspólnych z „Nowym wspaniałym światem” Huxleya, który w powieści Wolskiego nie jest ani nowy ani tym bardziej wspaniały. Przedstawione realia autor opierał – jak sam przyznaje, na swoim wyobrażeniu zachodu (powieść pisana była w 1977 roku) i w zamyśle miała być to karykatura naszego rodzimego PRL-u. Efekt tego eksperymentu okazał się niesłychanie ciekawy, trafiony i wręcz proroczy. Aktualność treści „Enklawy” zaskoczy jeszcze zapewne niejednego czytelnika. Przesłania, które wyłaniają się po skończonej lekturze, są dobitne i co najcenniejsze – zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad tą z pozoru banalną historią. „Enklawa” to kawał naprawdę solidnej literatury. Najlepsze jednak jest to, że można czytać tę książkę jako zwykłą fantastykę i bez doszukiwania się analogii, bawić się równie wspaniale. Moja ocena: 8,5/10. Książka ta jest zapisem nadawanego w odcinkach, radiowego serialu „Enklawa” emitowanego w latach 70. XX stulecia, w Radiowej Trójce, w ramach kultowej audycji „60 minut na godzinę”. Mimo upływu wielu lat, tekst ten jest nadal żywy. Można go wręcz uznać za proroczy. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

133
Wird geladen...
HÖRBUCH

Enklawa

Marcin Wolski

Tekst, który wraz z upływem czasu zyskuje wciąż nowe znaczenia, jest wręcz proroczy. Można go odbierać jako zwykłą (bardzo dobrą) rozrywkę, a także doszukiwać w nim głębszych znaczeń i analogii do współczesności. W "Enklawie" znaleźć można kilka wątków, które pod koniec łączą się ze sobą, aby stworzyć spójną całość. I tak mamy tutaj nawiedzonych sekciarzy-apokaliptyków, wierzących w rychły koniec świata, milionera, młodą narkomankę ze skłonnościami do nimfomanii, podejrzanego pustelnika i tajne służby specjalne. A cały świat, w którym toczy się akcja, zmierza ku zagładzie, którą mogą przetrwać tylko wybrani - mieszkańcy tytułowej Enklawy. WOJCIECH GOŁĄBOWSKI (esensja.pl): "Enklawa" zawiera zadziwiająco prorocze opisy rozwoju socjalizujących krajów Zachodu i sporą dawkę typowego dla Marcina Wolskiego humoru. Młody potentat finansowy, Walter Swampson, katapultuje się ze spadającego samolotu, lądując na bezludnej wyspie, na dachu wieżowca. To znaczy, w samotni ekscentrycznego Jeremiasza, który, wykupiwszy dach najwyższego w okolicy biurowca i odseparowawszy się od najwyższych pięter kilkoma metrami betonu, urządził tam sobie pustelnię. Wzajemne towarzystwo bynajmniej nie cieszy żadnej ze stron. A wyjścia - poza desperackim skokiem z krawędzi - nie ma, wszystkie drogi odcięte. Żadnych telefonów, spadochronów, wyjść ewakuacyjnych... Co gorsza, Jeremiasz zdaje się nie być tym, za kogo się podaje. Wkrótce akcja zaczyna toczyć się błyskawicznie i wielowątkowo, wciągając czytelnika coraz bardziej. PABLO (www.podsluch.wordpress.com): "Enklawa" to historia opowiadająca o bliżej niesprecyzowanej przyszłości. Akcja toczy się nieokreślonym miejscu i opowiada o pewnym proroku - geniuszu i naukowcu Jeremiaszu, który na dachu wieżowca urządził sobie dziewiczą oazę - Enklawę. Na wysepce tej, wskutek zamachu, ląduje potentat i milioner imieniem Walter. Okazuje się, że jej opuszczenie jest niemożliwe i nasz bohater zmuszony jest poznać bliżej wspomnianego Jeremiasza. Jednocześnie super tajny agent Tim wraz z ekipą, tropią grupę religijnych separatystów. W pewnym momencie do zabawy dołącza jeszcze siedemnastoletnia Zuzia, szukająca silnego męskiego ramienia, tajemniczy Piętaszek i ninja Nakayama. W "Enklawie" odnalazłem dużo punktów wspólnych z "Nowym wspaniałym światem" Huxleya, który w powieści Wolskiego nie jest ani nowy ani tym bardziej wspaniały. Przedstawione realia autor opierał - jak sam przyznaje, na swoim wyobrażeniu zachodu (powieść pisana była w 1977 roku) i w zamyśle miała być to karykatura naszego rodzimego PRL-u. Efekt tego eksperymentu okazał się niesłychanie ciekawy, trafiony i wręcz proroczy. Aktualność treści "Enklawy" zaskoczy jeszcze zapewne niejednego czytelnika. Przesłania, które wyłaniają się po skończonej lekturze, są dobitne i co najcenniejsze - zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad tą z pozoru banalną historią. "Enklawa" to kawał naprawdę solidnej literatury. Najlepsze jednak jest to, że można czytać tę książkę jako zwykłą fantastykę i bez doszukiwania się analogii, bawić się równie wspaniale. Moja ocena: 8,5/10. Książka ta jest zapisem nadawanego w odcinkach, radiowego serialu "Enklawa" emitowanego w latach 70. XX stulecia, w Radiowej Trójce, w ramach kultowej audycji "60 minut na godzinę". Mimo upływu wielu lat, tekst ten jest nadal żywy. Można go wręcz uznać za proroczy. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

134
Wird geladen...
E-BOOK

Fabula rasa

Edward Stachura

Tekst wartki, błyskotliwy i zaskakujący. Rozważania o życiu, filozofii, poezji, o docieraniu do najgłębszych pokładów własnej świadomości. Kaskady słów, potoki myśli, fale fraz - tym tętni "Fabula rasa". Słowa Stachury, ich melodia, brzmienie i rytm, mogą upajać. Ale to nie słowa są ważne, nie słów mamy słuchać. Posłuchajcie siebie - mówi Stachura. Stachura zresztą w nocie do czytelnika tłumaczy, że "Fabula rasa" to książka nie do przeczytania, a do odkrycia, tak samo jak życie. To życie można odkryć, jeśli ucieknie się od formy, od konwencji, od ram powieści. [mrowka, granice.pl] Zastosowałam się do pierwszych zdań na wstępie i nie przeczytałam tej książki. Odkryłam ją. Właściwie to nie tylko ją, ale i Stachurę. Szczerze odkryłam też coś znacznie ważniejszego, bo odkryłam również i siebie. Siebie głównie dlatego, bo wtopiłam się w te wszystkie myśli zawarte na kartkach i zrozumiałam, że mnie to dotyczy. O mnie i do mnie to wszystko. Nie ściemniam, ale jestem poruszona. Wielka jest siła tej książki. Mocny przekaz i znaczenie treści. Pytań i odpowiedzi. Człowieka-Ja i człowieka-nikt. [Cień_człowieka, lubimyczytac.pl] Książka bardzo dojrzała i głęboka, pełna wrażliwości i sposobów jej odkrywania. Ta książka będzie jedną z trudniejszych którą przeczytasz, ale nie trudniejszych typu "Imię Róży" czy "Perfekcyjna niedoskonałość" Dukaja. [Alexander Krome, lubimyczytac.pl] To jest książka o samej esencji istnienia. O pozbyciu się iluzji, o niedualności (non-duality, adwajtawedanta). Nie wiem, czy warto ją polecać, bo na pewno nie każdy ją zrozumie, a co za tym idzie - doceni. Ale to jedna z niewielu książek, które są naprawdę ważne. I mogą wywrócić do góry nogami cały Twój dotychczasowy światopogląd. [szalonymotorniczy, lubimyczytac.pl] Książkę tą polecam każdemu, kto lubi podczas czytania myśleć. Nie ma w niej ani prostego języka, ani kolorowych opisów. Tylko urzekająca treść, która zmusza to przeżycia tej książki, nie przeczytania. Otwierałam ją na kolanach zawsze na nudnych zajęciach. Jestem pod ogromnym wrażeniem i nie spada z mojej listy ulubionych już od dłuższego czasu. [zaprzecinkiem, lubimyczytac.pl] "Fabula rasa" to całkowite spełnienie życia i twórczości Edwarda Stachury. Może najwybitniejszy utwór, jaki powstał w Polsce... no nie będę drażnił i nie powiem od ilu lat. Jeden z najwybitniejszych utworów w światowej literaturze - nazwijmy to tak - konfesyjnej. [Andrzej Falkiewicz "Nie-ja Edwarda Stachury" Wydawnictwo A, Wrocław 1995] BALET "FABULA RASA" Założony przez Conrada Drzewieckiego Polski Teatr Tańca wystawił, w 2019 roku, wspaniały spektakl baletowy inspirowany książką Edwarda Stachury. Od pierwszej sekundy spektaklu "Fabula rasa" wyruszamy w niepokojącą, hipnotyczną podróż w głąb osobowości człowieka, która ulega zagładzie, aby odrodzić się w perspektywie metafizycznej. Punktem zwrotnym jest moment przejścia granicy dwóch światów - doczesności i wieczności. Reżyser spektaklu Maciej Kuźmiński: To jest historia człowieka, który spogląda w zwierciadło, to zwierciadło się rozpada i w każdym z kawałków tego zwierciadła jest kawałek jego ja. I on próbuje to pozbierać, posklejać. Starałem się skupić na relacji pomiędzy jednostką a grupą. Czyli w jaki sposób grupa wyklucza albo grupa decyduje czy daną jednostkę zaakceptować lub nie. W jaki sposób jednostka może się wyalienować, może się sama wykluczyć. [Maciej Kuźmiński, maciejkuzminski.com] "Fabula rasa" była też inspiracją dla wielu innych działań artystycznych - słuchowisk radiowych, spektakli teatralnych, występów estradowych, nagrań muzycznych, konkursów poetyckich. WIKICYTATY Z "FABULA RASA" https://pl.wikiquote.org/wiki/Fabula_rasa Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Justyna Niedzińska.

135
Wird geladen...
HÖRBUCH

Fabula rasa

Edward Stachura

Tekst wartki, błyskotliwy i zaskakujący. Rozważania o życiu, filozofii, poezji, o docieraniu do najgłębszych pokładów własnej świadomości. Kaskady słów, potoki myśli, fale fraz - tym tętni "Fabula rasa". Słowa Stachury, ich melodia, brzmienie i rytm, mogą upajać. Ale to nie słowa są ważne, nie słów mamy słuchać. Posłuchajcie siebie - mówi Stachura. Stachura zresztą w nocie do czytelnika tłumaczy, że "Fabula rasa" to książka nie do przeczytania, a do odkrycia, tak samo jak życie. To życie można odkryć, jeśli ucieknie się od formy, od konwencji, od ram powieści. [mrowka, granice.pl] Zastosowałam się do pierwszych zdań na wstępie i nie przeczytałam tej książki. Odkryłam ją. Właściwie to nie tylko ją, ale i Stachurę. Szczerze odkryłam też coś znacznie ważniejszego, bo odkryłam również i siebie. Siebie głównie dlatego, bo wtopiłam się w te wszystkie myśli zawarte na kartkach i zrozumiałam, że mnie to dotyczy. O mnie i do mnie to wszystko. Nie ściemniam, ale jestem poruszona. Wielka jest siła tej książki. Mocny przekaz i znaczenie treści. Pytań i odpowiedzi. Człowieka-Ja i człowieka-nikt. [Cień_człowieka, lubimyczytac.pl] Książka bardzo dojrzała i głęboka, pełna wrażliwości i sposobów jej odkrywania. Ta książka będzie jedną z trudniejszych którą przeczytasz, ale nie trudniejszych typu "Imię Róży" czy "Perfekcyjna niedoskonałość" Dukaja. [Alexander Krome, lubimyczytac.pl] To jest książka o samej esencji istnienia. O pozbyciu się iluzji, o niedualności (non-duality, adwajtawedanta). Nie wiem, czy warto ją polecać, bo na pewno nie każdy ją zrozumie, a co za tym idzie - doceni. Ale to jedna z niewielu książek, które są naprawdę ważne. I mogą wywrócić do góry nogami cały Twój dotychczasowy światopogląd. [szalonymotorniczy, lubimyczytac.pl] Książkę tą polecam każdemu, kto lubi podczas czytania myśleć. Nie ma w niej ani prostego języka, ani kolorowych opisów. Tylko urzekająca treść, która zmusza to przeżycia tej książki, nie przeczytania. Otwierałam ją na kolanach zawsze na nudnych zajęciach. Jestem pod ogromnym wrażeniem i nie spada z mojej listy ulubionych już od dłuższego czasu. [zaprzecinkiem, lubimyczytac.pl] "Fabula rasa" to całkowite spełnienie życia i twórczości Edwarda Stachury. Może najwybitniejszy utwór, jaki powstał w Polsce... no nie będę drażnił i nie powiem od ilu lat. Jeden z najwybitniejszych utworów w światowej literaturze - nazwijmy to tak - konfesyjnej. [Andrzej Falkiewicz "Nie-ja Edwarda Stachury" Wydawnictwo A, Wrocław 1995] BALET "FABULA RASA" Założony przez Conrada Drzewieckiego Polski Teatr Tańca wystawił, w 2019 roku, wspaniały spektakl baletowy inspirowany książką Edwarda Stachury. Od pierwszej sekundy spektaklu "Fabula rasa" wyruszamy w niepokojącą, hipnotyczną podróż w głąb osobowości człowieka, która ulega zagładzie, aby odrodzić się w perspektywie metafizycznej. Punktem zwrotnym jest moment przejścia granicy dwóch światów - doczesności i wieczności. Reżyser spektaklu Maciej Kuźmiński: To jest historia człowieka, który spogląda w zwierciadło, to zwierciadło się rozpada i w każdym z kawałków tego zwierciadła jest kawałek jego ja. I on próbuje to pozbierać, posklejać. Starałem się skupić na relacji pomiędzy jednostką a grupą. Czyli w jaki sposób grupa wyklucza albo grupa decyduje czy daną jednostkę zaakceptować lub nie. W jaki sposób jednostka może się wyalienować, może się sama wykluczyć. [Maciej Kuźmiński, maciejkuzminski.com] "Fabula rasa" była też inspiracją dla wielu innych działań artystycznych - słuchowisk radiowych, spektakli teatralnych, występów estradowych, nagrań muzycznych, konkursów poetyckich. WIKICYTATY Z "FABULA RASA" https://pl.wikiquote.org/wiki/Fabula_rasa Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Justyna Niedzińska.

136
Wird geladen...
HÖRBUCH

Falując na wietrze i inne opowiadania

Edward Stachura

Wydany w 1966 roku zbiór 14 opowiadań Edwarda Stachury - kultowego pisarza i poety. W tym samym roku książka ta uzyskała prestiżową nagrodę literacką Stowarzyszenia Księgarzy Polskich. Stachura w całej postaci - od prostych zachwytów nad życiem po głęboki smutek i tęsknotę za nieokreślonym. Nieustanna włóczęga, sielskie krajobrazy i malowany słowem krajobraz duszy. [Oniry, lubimyczytac.pl] Magia zaklęta w słowach. Refleksyjne opowiadania. Nostalgiczne. Smutne. Samotny - "falujący na wietrze" - taki był Sted. Jego życie to jedna wielka samotność. Włóczy się po brzydkiej komunistycznej Polsce i opisuje ją z ogromną czułością. Czuje się wolny. Zachłystuje się tą wolnością. Widać to niemal w każdym opowiadaniu. Urzekły mnie te liryczne opowieści. Chwilami łza się w oku pojawiała. Mam słabość do Stachury. Przemawiają do mnie jego utwory. Tak wiele mówi o nim ten cytat: "Jeszcze jestem obecny. Jeszcze żyję. Tak, jak umiem żyć. Tak, jak kocham żyć. Z całej duszy z całych sił. Do upadłego. Twardo. Bez reszty, bez iluzji, bez sztuczek, bez maski. Czasami tylko czapkę błazeńską z dzwoneczkami wkładają mi na głowę ci, którym się zdaje, że są mądrzy." [wiech, lubimyczytac.pl] Omówienie niektórych opowiadań. - "Poranek" to zapis intensywnych wrażeń sensualnych (czegoś na kształt iluminacji), doznanych o poranku poza miastem, kiedy bohater patrzy na budzące się do nerwowego pośpiechu skupisko życia ludzkiego. Sam tymczasem znajduje się z dala od cywilizacji i oddaje się afirmacji przyrody, co przybiera formę kontemplacji. Spadające liście przypominają o przemijaniu. Zanim jednak spadną ostatnie, "Steda" już tam nie będzie. - "Płynięcie czasu" to dość podobna opowieść, skupiająca się na nieuchwytnym upływie czasu i chwil, które mogą być niekończącym się pasmem tak zachwytów, jak i monotonii. - "Strzeżcie mnie, zorze miłe" zawiera typową dla Stachury negację możliwości poznania, podkreśla brak odpowiedzi na proste pytania i nowe wątpliwości wynikające z poprzednich. Wszystko to jednak łączy się z niechęcią do utraty choćby kilku godzin trwania w świecie pełnym tych białych plam, bohater demonstruje niechęć do snu, pojmowanego jako utrata świadomości, a więc namiastka czy też brat śmierci. - "Parę kieliszków", to znów eksploracja tematu upływu czasu, podana w sposób bardziej typowy dla Marka Hłaski. Za oknem baru deszcz, w oknie naprzeciwko dziecko (coś na kształt ideału niewinności?), i protagonista Stachury cierpliwie i grzecznie wysłuchujący ludowych mądrości klienteli oraz nieszkodliwego starego bywalca szukającego słuchacza i kompana. [Bieluń, biblionetka.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. LISTA OPOWIADAŃ: 1. Poranek 2. Nie zlęknę się 3. Płynięcie czasu 4. Pękały brzozy, śpiewały roztopy 5. Pod Annopolem 6. Los niezłomny 7. Strzeżcie mnie, zorze miłe 8. W polu 9. Parę kieliszków 10. Dzienna jazda pociągiem 11. Falując na wietrze 12. Pragnienie 13. Roraty 14. Czysty opis Projekt okładki: Justyna Niedzińska.

137
Wird geladen...
E-BOOK

Figurka z drzewa tekowego

Helena Sekuła

Klasyczny kryminał milicyjny rozgrywający się w realiach lat 70-tych XX wieku. Oprócz wciągającej od pierwszej strony dynamicznej i zaskakującej akcji mamy w nim malownicze postacie złoczyńców z przestępczego półświatka, galerię nieszablonowo pracujących milicjantów oraz niezwykle barwny język, którym posługują się (nie przebierając w słowach!) bohaterowie tej powieści oraz – jej autorka. Jest to lektura wyłącznie dla osób o mocnych nerwach bowiem – ostrzegamy! – sporo w niej brutalności i przemocy! A czym była tytułowa figurka? Oto stosowny cytat: „Zapamiętała jeden przedmiot, a właściwie drobiazg, bardzo piękny i dlatego rażąco inny na tle prostackiego bogactwa wnętrza domu; figurkę nagiej indyjskiej tancerki w finezyjnej pozie z Kamasutry, wyrzeźbioną w drzewie tekowym. Nie był to produkt pamiątkarskiej sztampy, taśmowy suwenir, tyle że orientalny, lecz małe arcydzieło, zabłąkane wśród panoszącej się tandety na oszklonych półkach meblościanki”. Jaką rolę w tej powieści pełniło to dzieło sztuki? Tego oczywiście nie możemy zdradzić! HELENA SEKUŁA (1927–2020), to jedna z najlepszych polskich pisarek powieści kryminalnych, których napisała ponad dwadzieścia. Jej twórczość cechuje świetny, sugestywny styl pisarski, różnorodność i pogłębione portrety psychologiczne bohaterów, wnikliwa obserwacja obyczajowa, dbałość o realia i niebanalne poczucie humoru. W latach 50-tych i 60-tych XX wieku Helena Sekuła pracowała jako referent prasowy Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej, przez co przedstawiony w jej powieściach sposób pracy milicji i obraz świata przestępczego zyskują na wiarygodności. Jej powieści rozgrywają się w czasach PRL-u przez co stanową interesujący dokument tamtej epoki. Projekt okładki: Marcin Labus

138
Wird geladen...
HÖRBUCH

Finalistka

Anna Janko

Hanna M. Ma za sobą trudną młodość i nieudane związki. Z autoironicznym zacięciem komentuje coraz dziwniejszą rzeczywistość. Bacznie przygląda się byłemu mężowi, obserwuje drugiego męża, gdy ten przestaje być tak bliski jak kiedyś. Przyjaźni się z dawnym kolegą ze szkoły i odkrywa, że niekochanie może być jedną z odmian miłości. W jej życie, pełne przeprowadzek, rozczarowań i tlącej się mimo wszystko nadziei, wkrada się widmo choroby. Hanna nigdy nie daje jednak za wygraną. W tej walce bywa naiwna, niekiedy bezwstydna, ale zawsze szaleńczo odważna. Spisuje historię intymną, by zagadać to, co nieuchronne. Tymczasem z offu słychać tykanie zegara, a los wystawia rachunki za podjęte decyzje. [tylna strona okładki] Lekka, niemal satyryczna książka o ciężkim czasie w życiu każdego z nas. Bo mamy w niej dystans, ironię, czarny, ale i skrzący się humor oraz sporo trafnych refleksji o przemijaniu wszystkich i wszystkiego. [J. Ch.] Książka angażuje czytelnika, zmusza do odrzucenia obojętności i dystansu. Opowieść o każdej (każdym) z nas - teraz lub kiedyś. [Bernadetta Darska] Janko pisze o oswajaniu starości lepiej, niż autorzy poradników, ponieważ jest szczera aż do bólu. Starość u Janko, w przeciwieństwie do starości u Wiesława Myśliwskiego, odarta jest z wszelkiego romantyzmu. [Rudolfina, nakanapie.pl] Książka ta jest trzecią częścią trylogii o Hance, na którą składają się: (1) "Dziewczyna z zapałkami" (2) "Kobieta bez właściwości" (poprzedni tytuł: "Pasja według św. Hanki") (3) "Finalistka" Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Agnieszka Grygiel.

139
Wird geladen...
HÖRBUCH

Fiołki

Kyung-Sook Shin

Korea Południowa, lata 70. Poznajemy małą dziewczynkę San, która od matczynego łona doświadcza odrzucenia. Nie pomaga nawet niemowlęcy kocyk w wyblakłe różyczki, symbol niemocy i wołania o czułość. W wieku 22 lat, wiedziona dążeniami do realizacji pisarskiej pasji, marzy o pracy w wydawnictwie, lecz posadę otrzymuje kto inny. Kwiaciarnia staje się miejscem, w którym uczy się języka kwiatów i doświadcza pierwszych damsko-męskich relacji, rozczarowujących onieśmieloną San swoją interesownością i szorstkością. "Fiołki" Shin Kyung-sook to przejmująca opowieść o dziecku, które tkwi w każdym z nas i o przenikliwej samotności, którą niesie się przez życie. Niezwykle sensualna, intensywna, a jednak kryjąca w sobie tajemniczą, koreańską powściągliwość. Napisana tak plastycznym językiem, że jej literackość zapiera dech. Odczuwamy, dostrzegamy i wdychamy aromaty, a to bogactwo przeżyć nie pozostawia czytelnika takim samym. Odkryłam ją dla siebie w zachwycie i jestem przekonana, że Was także urzeknie swym niespotykanym pięknem. [Monika Parda, tylna strona okładki Kwiaty Orientu 2022] Książka o prostej dziewczynie, której losy może dzielić każda z nas. Dawno nie czytałam takiej książki. Niby fabuła jest prosta, niby nie jest niczym odkrywczym, a jest tak pięknie opisana, że czytanie jej to przyjemność. Piękne opisy przyrody, ogromna dbałość o detale, ogromne poczucie nostalgii. Kiedy autorka pisze, że pada deszcz, to czujesz jego zapach. [SturmGeist, lubimyczytac.pl] To już czwarta powieść Shin Kyug-sook po polsku! I znowu świetna. Pokochałam tę pisarkę od samego początku. Każda powieść to istna literacka uczta. Polecam gorąco. [Maja, lubimyczytac.pl] Tytuł powieści jest znaczący. Mówi o kwiatach, które są, niczym San, odrzucane i traktowane jak chwasty. Te delikatne i kruche rośliny, piękne w swej lekkości, ludzie widzą jako nieważne, nieistotne kwiaty, podczas gdy w rzeczywistości fiołki pachną i potrafią przetrwać bez ludzkiej opieki. Również angielskie określenie na fiołki: violets, mające podobny rdzeń słowotwórczy jak przemoc (violence) nie są w powieści bez znaczenia. "Fiołki" to oskarżenie patriarchalnego świata, niezrozumienia dla inności, dla niepokoju o wewnętrzne "ja", dla nieumiejętności dookreślenia, kim się naprawdę jest, jakie się ma upodobania i orientację seksualną, w rzeczywistości pełnego i wciąż podkreślanego szacunku dla wartości i kultury, w świecie szybko rozwijających się technologii i kultu postępu oraz rozwoju. Rozpięta pomiędzy tymi światami osoba queerowa jest podwójnie zagubiona, bowiem nie należy do żadnego z nich. Oba są jej wrogie i oba wykluczają ją w sposób ostateczny. Jak podkreśla Shin Kyung-Sook, takie jednostki są niczym fiołki. Ostro dookreślona nowoczesność pali je jak słońce, a zgniatająca maszyna tradycji i kultury pozostawia niewiele miejsca na rozwój. A jednak, niczym fiołek, San zawsze znajdzie szczelinę, która pozwoli jej na kolejną próbę przetrwania. [Adrianna Michalewska, granice.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tłumaczenie z koreańskiego: Łukasz Janik Tekst: Kwiaty Orientu 2023.

140
Wird geladen...
E-BOOK

Frak w pierwszym pokoleniu

Janusz „Krawiec” Wiśniewski

Książka wprowadza nas w lata dziewięćdziesiąte, w lata końca okresu komuny i w początek gospodarczych i demokratycznych przemian w Polsce. Powstaje wolny rynek, mnożą się fortuny. Krawiec Wiśniewski szyje fraki nowobogackim, obserwując przy okazji przez szerokie wystawowe okno swojej pracowni zachodzące w kraju i w ludziach przemiany. Być Kimś! Mieć! Wzbogacić się! – nawet kosztem bliźnich – to domena lat dziewięćdziesiątych i cel nie tylko naszego głównego bohatera. We „Fraku” Wiśniewski życia Skiby nie owija w bawełnę. Bez znieczulenia obnaża zadamawianie się w miejskim społeczeństwie człowieka ze wsi, pokazując jego drogę  społecznego awansu. Wiśniewski snuje swoją opowieść bez pardonu, może i dlatego, że fraki szył tylko innym. On sam, krawiec rzemieślnik, nigdy we fraku nie chodził. Seksualne poczynania bohatera dzisiaj może szokują, może gorszą – ale w tamtej dekadzie przemian ustrojowo-społeczno-gospodarczych były nagminne. Projekt okładki: Sławomir Kitowski

141
Wird geladen...
E-BOOK

Gaz 303. Detektyw Rafał Królik na tropie

Antoni Marczyński

Komedia kryminalno-sensacyjna z udziałem słynnego detektywa-amatora, Rafała Królika. Na terenie Związku Radzieckiego znajduje się tajemnicze miasto, a w nim fabryka produkująca gaz 303 – groźną broń chemiczną, którą Sowieci chcą użyć, by ogarnąć komunistyczną rewolucją cały świat. Główny inżynier zakładu, profesor Fiodor Rusanow, ulega zatruciu i udaje się na kurację za granicę. Wywiady kilku państw organizują akcję przechwycenia profesora, a wśród poszukiwaczy znajduje się polski detektyw-amator Rafał Królik, który przeżywa mrożące krew w żyłach przygody i choć nieraz śmierć zagląda mu w oczy, zawsze udaje mu się wyjść z opresji cało raczej dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności niż jego przezorności, bo tą „mały detektyw” nie grzeszy. Sensacyjna konwencja powieści sprawia, że jej akcja obfituje w ucieczki, pościgi, tajemnicze porwania i różne mistyfikacje, a humorystyczny styl „Gazu 303” czyni z tej książki lekturę lekką, którą się czyta jednym tchem. Czas akcji: lata 20-te XX wieku. Miejsce: Polska, Francja, Niemcy, Związek Radziecki. Książka ta stanowi 5. tom serii „Kryminał z myszką” wydawnictwa Estymator. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

142
Wird geladen...
HÖRBUCH

Gaz 303. Detektyw Rafał Królik na tropie

Antoni Marczyński

Komedia kryminalno-sensacyjna z udziałem słynnego detektywa-amatora, Rafała Królika. Na terenie Związku Radzieckiego znajduje się tajemnicze miasto, a w nim fabryka produkująca gaz 303 - groźną broń chemiczną, którą Sowieci chcą użyć, by ogarnąć komunistyczną rewolucją cały świat. Główny inżynier zakładu, profesor Fiodor Rusanow, ulega zatruciu i udaje się na kurację za granicę. Wywiady kilku państw organizują akcję przechwycenia profesora, a wśród poszukiwaczy znajduje się polski detektyw-amator Rafał Królik, który przeżywa mrożące krew w żyłach przygody i choć nieraz śmierć zagląda mu w oczy, zawsze udaje mu się wyjść z opresji cało, raczej dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności niż jego przezorności, bo tą "mały detektyw" nie grzeszy. Sensacyjna konwencja powieści sprawia, że jej akcja obfituje w ucieczki, pościgi, tajemnicze porwania i różne mistyfikacje, a humorystyczny styl "Gazu 303" czyni z tej książki lekturę lekką, którą się czyta jednym tchem. Czas akcji: lata 20-te XX wieku. Miejsce: Polska, Francja, Niemcy, Związek Radziecki. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

143
Wird geladen...
HÖRBUCH

Gaza. W obliczu historii

Enzo Traverso

Mocny tekst o dokonywanym przez Izrael ludobójstwie na Palestyńczykach w Strefie Gazy, kolonializmie europejskim i izraelskim, syjonizmie, oraz potrzebie sprawiedliwości i wolności. [Dimitris Alexakis, goodreads.com] Izrael łamie prawo międzynarodowe od dziesięcioleci, a dziś jego armia niszczy Gazę arsenałem dostarczanym głównie przez Stany Zjednoczone, a w nieco mniejszym stopniu przez Niemcy, Włochy i Francję. Stany Zjednoczone mogłyby powstrzymać tę wojnę w ciągu kilku dni, ale nie chcą wycofać swojego poparcia dla skorumpowanego, skrajnie prawicowego rządu kierowanego przez fundamentalistów, rasistów i zbrodniarzy wojennych. [fragment książki] Z jednej strony, autor przedstawia analizę historiograficzną, społeczno-polityczną i geopolityczną wydarzeń. Z drugiej strony, praca ta stanowi odważny apel na rzecz pokoju, pokazując, że syjonizm w Izraelu stosuje wobec narodu palestyńskiego te same mechanizmy, jakich sam doświadczył w nazistowskich Niemczech, pod pretekstem budowy państwa etniczno-religijnego opartego na granicach wyznaczonych przez Biblię. Smutne jest to, że tak niewielu zachodnich intelektualistów wypowiada się przeciwko tej nowej, całkowicie możliwej do uniknięcia katastrofie humanitarnej, że tak niewiele mediów o niej pisze. Dlatego argumentacja autora - klarowna, dobrze skonstruowana i oparta na zdrowym rozsądku - jest szczególnie orzeźwiająca. [Quique Castillo Aguilera, goodreads.com] Izrael jest zwykle opisywany jako wyspa demokracji pośród morza ciemnoty, a Hamas jako ruch inspirowany krwawym fanatyzmem. Zniszczenie Gazy przypomina złoty wiek kolonializmu, kiedy Zachód dopuszczał się masowych zbrodni w Azji i Afryce w imię swojej misji cywilizacyjnej. Jego podstawowe założenia pozostają takie same: cywilizacja kontra barbarzyństwo, postęp kontra nietolerancja. Obok rytualnych stwierdzeń o prawie Izraela do samoobrony, nikt nigdy nie wspomina o prawie Palestyńczyków do stawiania oporu trwającej od dziesięcioleci agresji. Ale jeśli w imię walki z antysemityzmem rozpętuje się ludobójczą wojnę, to nasze własne wartości etyczne i normy polityczne zostają zszargane: fundamenty naszej moralności - rozróżnienie między ciemiężycielem a ciemiężonym, sprawcami a ofiarami - zostają postawione na głowie. [Other Press, 2024] Przejrzysta analiza, która wyjaśnia między innymi, dlaczego Zachód nie jest w stanie i nie chce zaprzestać dozbrajania Izraela, w jaki sposób pamięć o Holokauście jest wykorzystywana w jego obronie i jak udaje mu się odgrywać rolę ofiary, jednocześnie pustosząc Gazę gradem bomb. [Raja Shehadeh, Footnote Press, 2024] TŁUMCZENIA. Książka "Gaza. W obliczu historii" została przetłumaczona na wiele języków m.in.: angielski, francuski, niemiecki, grecki, hiszpański, włoski, portugalski. O AUTORZE. Enzo Traverso urodził się we Włoszech i przez prawie dwadzieścia lat nauczał historii i teorii polityki we Francji. Od 2013 roku jest profesorem nauk humanistycznych na Uniwersytecie Cornell. Jest autorem kilku książek, w tym "The End of Jewish Modernity", "Fire and Blood: The European Civil War", "Left-Wing Melancholia" i "The New Faces of Fascism", które zostały przetłumaczone na wiele języków. Regularnie pisze dla Jacobin w Stanach Zjednoczonych, Il Manifesto we Włoszech oraz francusko- i hiszpańskojęzycznych magazynów. Wykładał również jako profesor wizytujący w kilku krajach Europy i Ameryki Łacińskiej. [otherpress.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Książka "Gaza. W obliczu historii" została wydana w 2025 roku, w wersji papierowej i jako e-book, przez Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, w ramach serii "biblioteka Le Monde diplomatique". Autor zdjęcia na okładce: Jaber Jehad Badwan (Wikimedia Commons: Images from Gaza war 2023-2025).

144
Wird geladen...
E-BOOK

Gdzie diabeł mówi dobranoc

Eugeniusz Paukszta

Powieść przygodowa autora znanego z miłości do przyrody, zwłaszcza rejonów północnej Polski. Wartka akcja, opisywane ze znawstwem piękno otoczenia, sprawnie zarysowane cechy osobowe bohaterów. Rzecz dzieje się na Mazurach, w Puszczy Piskiej. Sensacyjna fabuła współgra tutaj z przyrodą, jednocześnie jest to chyba najbardziej wędkarska powieść tego wybitnego prozaika. (powyższy akapit zaczerpnięto z iwonazmyslona.blogspot.com) MICHAŁ (pansamochodzik.net.pl) Powieść o resocjalizacji Edka Krasawczyka, który jest takim drobnym olsztyńskim niebieskim ptakiem i wskutek swoich wybryków musi uciekać z miasta na mazurską wieś i tam zaczyna się jego metamorfoza. Wszystko w tle pięknej przyrody, oczywiście do tego wątek miłosny, przygody łowieckie i wędkarskie. Gorąco polecam. KAMEE (lubimyczytac.pl) Ta książka przypomniała mi czytanie, jakiemu oddawałam się jako nastolatka. I może niekoniecznie mam tu na myśli fabułę, narrację czy rodzaj literatury. Bardziej rys bohatera przypomina mi takie pełne nadziei patrzenie w przyszłość, jakim charakteryzują się bardzo młodzi ludzie. I w ten sam sposób oddałam się tej książce – zaczytanie bez pamięci. Przyjemnie było. Projekt okładki: Pola Augustynowicz